Drukuj

Przeciętny obywatel zapytany, co myśli o balecie odpowie, że to nuda, faceci  w rajstopach,
a wyspać wolą się w domu...Cóż, zapytani, kiedy ostatnio byli w teatrze, bez zażenowania odpowiadają, iż w ogóle nie byli.

Swoje „doświadczenia”  obcowania ze sztuką przekazują dzieciom, które następnie powtarzają to samo. Wiadomo, że nie wszyscy muszą być zachwyceni, operą, czy baletem i jak najbardziej mogą mieć do tego typu sztuki negatywny stosunek, ale dopiero po „wizycie w świątyni sztuki”. Chcąc przerwać ten dziwny łańcuch poglądów, w miarę możliwości     finansowych uczniów, staram się organizować wyjazdy do teatru oraz innych mniej popularnych miejsc kultury wyższej. Jeden z takich wyjazdów odbył się w ostatni czwartek po zajęciach lekcyjnych. Wspaniale zorganizowani rodzice przywieźli uczniów klasy szóstej ZSPiP
w Chmielinku, na dworzec PKP w Nowym Tomyślu. O godz 18.00 rozpoczął się balet „Kopciuszek” z muzyką S. Prokofiewa, który dla dzieci z Chmielinka był pierwszym tego typu doświadczeniem. Oczywiście, rozmawiając  z dziećmi na temat baletu już po jego obejrzeniu, nie wszyscy byli zachwyceni, jednym podobał się cały występ, innym scenografia, jeszcze innym efekty specjalne, tancerze...
I bardzo dobrze, nie wszystko musi nam się podobać, i jak najbardziej mamy prawo do oceny oraz wyrażania swoich poglądów. Najważniejsze jest to, że „młodzi ludzie” sami doświadczyli tego typu sztuki, wcześniej zostali przygotowani do odbioru baletu, a to, czy kiedykolwiek będą chcieli ponownie pojechać do teatru, zależy już od nich. Dopiero teraz mają prawo powiedzieć, że balet jest nudny, fascynujący, czy też dziwny...

Pięknie rozpoczęty wieczór kontynuowaliśmy podziwiając piękno ulic oraz Starego Rynku
w Poznaniu, gdzie dzieci wspaniale bawiły się balonami, jakie otrzymały w teatrze.

 

 

K.Kudełka