Radio Merkury podaje, że policjant, Grzegorz S., wyjechał sam radiowozem w teren. Około godziny 12.00 urwał się z nim kontakt - nie odpowiadał na wezwania przez radiostację, nie odbierał telefonu komórkowego. Szukali go członkowie rodziny, znajomi i sąsiedzi. Nie można wykluczyć ani samobójstwa, ani morderstwa.