Reforma to swoiste słowo klucz dla każdego rozwijającego się państwa. Mechanizm jego działania powinien być bowiem nieustannie dostosowywany do zmieniających się warunków społecznych i rynkowych. Udoskonalany tak, by państwo działało sprawniej dając obywatelom możliwość rozwoju na wszelkich polach aktywności życiowej oraz poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Rok 2014 był pod tym względem bardzo owocny. Przede wszystkim udało się gruntownie przebudować strukturę wsparcia rynku pracy, zmniejszyć dług publiczny oraz rozpocząć szereg istotnych inwestycji w energetyce. Nadto mimo kryzysu wschodniego i utrzymującej się stagnacji rynku Wspólnoty Europejskiej podtrzymaliśmy wysokie tempo rozwoju osiągając przekraczający 3% wzrost gospodarczy.

Nasza historia daje nam wiele powodów do dumy, szkoda że to co chwalebne najczęściej przyćmiewane jest pamięcią o pięknych przegranych. Przez piękne przegrane rozumiem kampanie, zrywy narodowe i sławetne obrony, których finałem była niestety klęska najczęściej okupiona ogromnymi daninami krwi za sprawę.

Ostracyzm jakim cechowało się przyjęcie rosyjskiego przywódcy na szczycie G20 w Australii jednoznacznie świadczył o tym jaki stosunek najsilniejsze gospodarczo państwa świata mają względem przedłużającego się konfliktu na Ukrainie. Niekończące się tłumaczenia rzecznika prezydenta Władimira Putina dotyczące przyczyn opuszczenia przez niego obrad przed oficjalnym ich zamknięciem najlepiej świadczą o tym, że w istocie nie był tam najprzychylniej przyjętym gościem.

Grudzień kojarzy nam się zazwyczaj ze świętami, rodzinną atmosferą, odpoczynkiem oraz mniejszą ilością pracy, gdyż jak to zwykle pod koniec roku gospodarka przestawia się z wysokich obrotów na niższe. Jednak my Polacy, między Mikołajkami z 6go grudnia a Bożym Narodzeniem i Sylwestrem winni jesteśmy o tym, aby pamiętać i celebrować rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Już za niespełna dwa tygodnie każdemu z nas przyjdzie decydować o losach naszej małej ojczyzny. Wtedy właśnie dokonamy, a raczej powinniśmy dokonać wyboru wizji jaką prezentują poszczególne ugrupowania polityczne oraz lokalne komitety wyborcze względem naszej gminy, powiatu, województwa.