Drobin był w podobnej do Lwówka sytuacji, z tą różnicą że Lwówkowi poza wiatrakami grożą również inne nie do końca chciane inwestycje, takie jak kurniki, biogazownie, żwirownie, wysypiska śmieci w tym takie z możliwością składowania odpadów mogących stanowić poważne niebezpieczeństwo dla ludzi i środowiska. Problem ten dotyczy praktycznie całej naszej gminy. Inwestycjami, które budzą niepokój objęte są Chmielinko z Grońskiem, Józefowem i Władysławowem następnie Pakosław, Posadowo, Zgierzynka, Brody, Bródki z Zygmuntowem, Konin, Linie a także Zębowo.

W ostatnich wyborach mieszkańcy Drobina burmistrzowi, który zupełnie jak w naszym przypadku forsował, nie zważając na dobro i zdanie mieszkańców niechciane inwestycje pokazali czerwoną kartę. Mówią, że poczuli moc kart do głosowania i powiedzieli NIE burmistrzowi, który ich ignorował.

W gminie Lwówek sytuacja wygląda wręcz odwrotnie. Mimo, że w ostatnich 4 latach burmistrz wyraźnie dawał do zrozumienia, że będzie takie inwestycje forsował nie licząc się z wolą mieszkańców, przeszedł w pierwszej turze zdobywając ponad 60% głosów. Ostatnie lata obfitowały w awantury w radzie i być może mieszkańcy kierowani potrzebą uspokojenia tej sytuacji oddali mu pełnię władzy. Niestety spokój ten może okazać się tylko pozornym. Wielokrotnie mieliśmy okazję być świadkami kompletnego braku szacunku i ignorancji ze strony burmistrza wobec pojedynczych rozmówców jak i całych grup, tak prywatnie jak i publicznie. Choć w obietnicach wyborczych padały słowa o zakupie ziem pod firmy, które mogłyby dać mieszkańcom pracę i podatki gminie kompletnie nic w tym temacie nie zrobiono. Mimo obietnic, że nie podniesie podatków, bo mieszkańcy tej gminy są i tak już wystarczająco biedni, jeden z ważniejszych podatków wzrósł o ponad 111%.

W tej kampanii burmistrz dość mocno ograniczył się z obietnicami, choć jedną z nich powtórzył. Jest to plan wybudowania domu dziennego pobytu seniora w lwóweckim parku. Jak żartują sobie niektórzy nasi znajomi, chyba tylko po to by upchnąć tam wszystkie starsze osoby, by ich dzieci i wnuki spokojnie mogły szukać sobie pracy daleko od naszej gminy.

Wprawdzie przy udziale ludzi i zewnętrznych środków powstało wiele inwestycji upiększających nasze miejscowości, ale nikt przy nich pracy nie znajdzie, a do budżetu gminy podatki też nie wpłyną. Za to bez względu na opory mieszkańców forsowane są inwestycje, które mogą zaburzyć spokój życia ludziom. Dodatkowym faktem, który może wręcz przerażać, jest to że rada miasta została całkowicie zdominowana przez burmistrza. Opozycja została tak mocno zmarginalizowana, że można wręcz powiedzieć że przestała istnieć. W radzie pojawiła się ponownie ,,stara gwardia” , która w ocenie wielu nie zrobiła dla nas kompletnie nic. Wykazując się kompletną głuchotą na potrzeby ludzkie i bezwiednym unoszeniem rąk oraz pobieraniem diet. Niesie to za sobą ogromne niebezpieczeństwa. Grozi nam to, że stracimy jakąkolwiek kontrolę nad tym co się tam będzie działo, a to my przecież za to płacimy. Jeśli zostaną zaplanowane np. żwirownie w danej miejscowości to znając praktyki naszych decydentów, mieszkańcy mogą dowiedzieć się o nich w chwili gdy rano zostaną wyrwani ze snu przetaczającymi się karawanami wanien ze żwirem pod ich oknami.

Słyszy się opinie, że Lwówek stracił ostatnią szansę na rozwój. Opinie i doświadczenie wskazują, że choć awantur w radzie nadszedł już kres, to słono za te wyborcze decyzje zapłacimy, i z czasem obrócą się przeciw nam. Wygraliśmy walkę o spokój w radzie, przegraliśmy walkę o przyszłość gminy, przyszłość naszą i naszych dzieci.

 

Materiał nadesłany

 

TVP INFO - TO JEST TEMAT

KLIKNI TUTAJ

http://www.tvp.info/17441187/18112014-1732